piątek, 25 listopada 2011

sobota 20.11.12


Pewnego burzowego dnia pobiegłam do Salonu.  na stole leżał otwarty list do Mamy ... nie było nikogo więc zajrzałam , Był to pozew o rozwód . wiedziałam że rodzicom się nie układa ale nie myślałam że to się skończy  rozwodem ! zapłakana mama weszła do pokoju mówiąc  " Właśnie miałam ci powiedzie  "  nie chciałam tego słuchać więc bez namysłu  wybiegłam z domu . Na drodze spotkałam Chłopaka ... miał bardzo dziwny wyraz twarzy, chłopak spojrzał na mnie lodowatym spojrzeniem, wydaje mi się że czegoś się bał ... nie trwało to długo ponieważ na horyzoncie pojawił się samochód mojego ojca . Gdy ponownie spojrzałam w stronę tajemniczego chłopaka  już go nie było : ( Ojczym przyjechał po mnie jak zwykle w Niedziele, mieliśmy dla siebie cały dzień , Ciekawe Kim był tajemniczy chłopak i  Czy jeszcze kiedyś go spotkam ? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz